poniedziałek, 10 października 2011

No tak

i mam dym - Roni powiedział, że on suszarką nie jest i chce coś  w ramach przeprosin - najlepiej coś z biżuterii,
 i ma dogbiżu - zrobione z bawełnianych kółek z T- shirtów.
 Ponieważ frędzle były za długie - trzeba było przyciąć.

15 komentarzy:

  1. Coś takiego :D Zwykle psiaki nie za bardzo lubią takie rzeczy, a ten jeszcze cierpliwie pozuje :D Nawiasem mówiąc - przepiękny pies!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo Dorotka :) Roni słodko wyglądasz :) ale spokojnie nie za słodko jak prawdziwy pies :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A jaki zadowolony! :-))) I jak ładnie Ci dziękuje podając łapkę! A co Ty,Kochana,masz ubrane na tym zdjęciu? Takie ładne,kolorowe?
    Pozdrawiam,miłego dnia,mimo paskudnej aury
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero zobaczyłam, że Twój pies to chłopczyk. Moja Kasta raz dostała skrzydła anioła. Bardzo walczyła z ozdobą.
    Przytuliłabym Twego pesia. Boski.

    OdpowiedzUsuń
  5. i ma facet rację, Droga Pańciu:)
    teraz to jestem przystojniak:):)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam
    Proszę przyjąć ode mnie wyróżnienie One Lovely Blog Award
    zapraszam na http://joashkag.blogspot.com/
    pozdrawiam .
    Oglądając takie piękne swetry nabieram coraz większej na wydzierganie dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam Swetry Doroty (pozwalam sobie regularnie tu zaglądać). DOGBIZU mnie powaliło - i nazwa też. Super! Serdecznie pozdrawiam Anna z Lublina. P.S. Może to początek psiej mody? Muszę takie dla swojej SUNI wydziergać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słów mi zabrakło... Roni przystojniaczek. Biżu niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiż piękny jest Twój pies. Wygląda na bardzo pogodnego, Aż czuję jego ciepło na dłoni. W listopadzie minie rok jak nie mam psa. Są momenty , że bardzo tęsknię za psią miłością. Co to za rasa? Czy to jest Cane Corso? A może Lablador ? No cóż znawcą ras nie jestem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie to kundel - mama bokser - tata amstaf, jeżeli możesz koniecznie pomyśl o nowym piesku, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. och, to przepraszam Szanownego Eleganta ;)
    naszyjniczek wymodziłaś niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako biolog z zawodu, dziergający w wolnych chwilach, popieram gorąco podobne inicjatywy :) Widać, że piękna ozdoba mu nie przeszkadza. Pozdrawiam, Emilia Grzędzicka

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, mojemu maluszkowi też by pewnie nie przeszkadzało dyndadełko u szyi. Ale nie dostanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Roniemu bardzo do twarzy w takiej biżuterii. Niezwykle oryginalny pomysł na dogbiżu:-)

    OdpowiedzUsuń