To alpaka Martina. Z futra jej mamy - alpaki o imieniu Marta - zrobiłam ten kardigan. Wykończenia to wełna z alpaki Złotko.
Popatrzcie ile siana i brudu w jej futerku - alpaki uwielbiają tarzać się w piachu. Trzeba wiele pracy aby z runa powstała nitka. Po strzyżach wełnę trzeba poddać bardzo wielu zabiegom a i tak znajduję w niej kawałki trawy, ale ja to lubię. Marta właścicielka Alpakarnii na razie robi wszystko ręcznie, dlatego motków wełny powstaje niewiele.
