Te nitki mi zostają i nic z nimi nie robię - można przyciąć na 1 cm.
W tej tunice użyłam różne odcienie zielonej Oliwii połączone z nitką czarnej bawełny Medusa.
Spójrzcie na lewą stronę. Tak naprawdę to całość robiona była właśnie na tej stronie, bo łatwiej robi się na okrągło same prawe oczka. Z boku jest linia 2 lewych oczek. W tym miejscu łączyłam kolory i końcówki dokładnie widać.
W tym swetrze warkoczowe sploty świetnie ukrywają końcówki nitek Podobnie można ukryć w moherze.
Ważne jest aby wiązać końcówki na lewej stronie swetra wtedy supeł nie przechodzi na prawa stronę.
Na zdjęciach fragmenty kocyka: dolny i górny rękawa, na prawej i lewej stronie. Tu na lewej stronie wiążę na podwójny supeł końcówki włóczek. Szydełkiem zahaczam nitki. Pojedynczą nitkę rozdwajam i jeszcze raz wiążę na podwójny supeł. Pamiętajcie o konkursie jesiennym.

