sobota, 28 maja 2011

Sukienka w kolorze rododendrona

powstała tylko dlatego, że od cioci Ewy dostałam wełnę z czasów NRD w cenie widocznej na zdjęciu. Przypominają się czasy PRL- u, kiedy na zakupy jeździło się do naszych zachodnich sąsiadów, bo tam było a u nas nie.
Ładna włóczka, z dużą zawartością wełny, spokojnie mogłam robić na drutach # 8.

 Ażurowy motyw taki sam jak tu .

8 komentarzy:

  1. super jest!
    a robiłaś pojedynczą, czy podwójną nitką?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedną nitką i czasami nawet na drutach #9, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna sukienka wyszła. :)
    Sama wykonałam niedawno sweterek w takim kolorku :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała sukienka i piękny , twarzowy kolor. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudowna! I więcej mówić nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję :)
    a zdjęcie w wiklinie i z drutami w rękach - tak wygląda raj! ;)

    OdpowiedzUsuń