wtorek, 2 sierpnia 2016

Płaszcz na


letnie wieczory zrobiony na drutach 7mm z 3 przerabianych razem nitek 100% wełny. Wełna ze starych zapasów - beżowa z żółtymi, zielonymi i brązowymi maźnięciami - w 2 kg, dużym motku. Zużyłam jej 1120g. W takim swetrze obowiązkowo muszą być kieszenie i kaptur. Na zdjęciach widać etapy powstawania.

12 komentarzy:

  1. Jak zawsze świetne wykonanie, ale zdobienie kaptura to mistrzostwo świata!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam I pozdrawiam pozostając w zachwycie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wielu TAKICH! zdjęć można się mnóstwo nauczyć. Dzięki , PANI DOROTO !Podziwiam kreatywność i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Plecionki na kapturze - cudo! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam wykonanie kaptura,Przejście wzorów z pleców na kaptur jest cudne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie się te wzory na kapturze schodzą :) Niestety trzeba cały czas w kapturze naciągniętym na głowę chodzić, bo szkoda to mistrzostwo świata zasłaniać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie splotłaś to wszystko na kapturze. I wielki plus za suwak i kieszenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sweterek-plaszcz super, a przeplatnki przy kapturze ...trzeba odpatrzyc, bo trzeba i juz.Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! I jakie poświęcenie przy foceniu :)

    OdpowiedzUsuń